iconlyvo

Twoje doświadczenie otwiera nowe drzwi

Artykuły Praca i CV

Najczęstsze pytania o warsztat CV i rozmowy kwalifikacyjnej

Marek Kowalczyk

4 min czytania

Odpowiadam na pytania, które uczestnicy zadają najczęściej: czy po 50. trzeba ukrywać wiek, jak długie ma być CV i jak ćwiczymy rozmowę z pracodawcą.

Najczęstsze pytania o warsztat CV i rozmowy kwalifikacyjnej

Czy trzeba ukrywać swój wiek w CV?

To pytanie słyszę na pierwszym spotkaniu niemal w każdej grupie. Moja odpowiedź brzmi: nie ma potrzeby niczego ukrywać, ale warto dobrze zdecydować, co i w jakiej kolejności pokazać. Datę urodzenia w CV zwykle się dziś pomija, bo pracodawca nie musi jej znać. Pełnej historii zatrudnienia sprzed trzydziestu lat również nie trzeba wypisywać z każdym szczegółem.

Na warsztacie pracujemy nad tym, żeby dokument pokazywał umiejętności, które liczą się dziś. Ostatnie piętnaście lat opisujemy dokładniej, wcześniejsze streszczamy w kilku zdaniach. Doświadczenie jest atutem, o ile czytelnik szybko widzi, co z niego wynika dla stanowiska, na które się zgłaszasz.

Uczestnicy często obawiają się, że będą wyglądać na przestarzałych. Zwykle okazuje się, że wystarczy zmienić język opisu: zamiast listy obowiązków piszemy o tym, co udało się zorganizować, naprawić albo usprawnić.

Jak długie powinno być CV po wielu latach pracy?

Najczęściej proponuję jedną stronę, w uzasadnionych przypadkach dwie. Długie życiorysy, przepisane rok po roku, męczą osobę, która przegląda kilkanaście zgłoszeń naraz. Zdecydowana większość czytelników zatrzymuje się na pierwszej połowie strony, więc tam trzeba umieścić to, co najważniejsze.

Na zajęciach każdy uczestnik przygotowuje własną wersję roboczą. Wspólnie sprawdzamy, czy każde zdanie odpowiada na pytanie: po co pracodawcy ta informacja? Jeśli nie, skreślamy je bez żalu. Bywa to trudne, bo za każdym wpisem stoi kawał życia, ale CV nie jest kroniką, tylko krótką prezentacją.

Zostawiamy miejsce na kursy, które ktoś ukończył niedawno, i na umiejętności praktyczne, takie jak obsługa programów biurowych czy prowadzenie dokumentacji.

  • jedna strona jako punkt wyjścia
  • najnowsze doświadczenie opisane najdokładniej
  • starsze stanowiska w skrócie
  • bez zdjęcia i danych, których nikt nie wymaga

Czy list motywacyjny jeszcze ma sens?

Zależy od ogłoszenia. Część pracodawców go wymaga, inni nie czytają go wcale. Dlatego uczymy pisać krótki, konkretny list, który można dopasować w kwadrans do konkretnej oferty. Trzy lub cztery akapity wystarczą: kim jesteś, czym możesz być przydatny, dlaczego ta firma.

Największym błędem jest list, który powtarza CV. Lepiej opowiedzieć jedną sytuację z pracy, która pokazuje, jak podchodzisz do problemów. Na warsztacie ćwiczymy takie krótkie historie, aż zaczną brzmieć naturalnie, bez wyuczonych formułek.

Zwracam też uwagę na ton. Piszemy spokojnie i rzeczowo, bez przepraszania za wiek i bez przesadnych zapewnień o entuzjazmie. Pracodawca chce zobaczyć konkret i zwykłą uprzejmość.

Jak wyglądają ćwiczenia rozmowy z pracodawcą?

Rozmowy ćwiczymy w parach i w małej grupie, w spokojnym tempie. Jedna osoba odgrywa rekrutera, druga odpowiada, a pozostali obserwują i zapisują, co brzmiało dobrze. Nikt nie jest oceniany, a każdy może powtórzyć odpowiedź tyle razy, ile potrzebuje.

Zaczynamy od pytań, których obawia się większość uczestników: dlaczego zmieniasz pracę, co robiłeś przez ostatnie lata, jak poradzisz sobie z nową technologią. Uczymy się odpowiadać krótko i prawdziwie, bez udawania, że pewne rzeczy nie były dla nas trudne.

Na koniec omawiamy pytania, które możesz zadać sam. Dobrze zadane pytanie o zakres obowiązków albo sposób wdrożenia pokazuje zaangażowanie i pomaga ocenić, czy to miejsce rzeczywiście ci odpowiada.

  • ćwiczenia w parach i w małej grupie
  • pytania o przerwy w pracy i zmianę branży
  • krótkie, prawdziwe odpowiedzi
  • własne pytania do rozmówcy

Co zabrać na pierwsze zajęcia?

Wystarczy aktualne CV w dowolnej formie, nawet odręczne notatki. Jeśli dokumentu nie ma, nic się nie stało: zaczniemy od spisania stanowisk i zadań. Przydaje się też ogłoszenie o pracy, którą chcesz dostać, bo na nim najłatwiej uczyć się dopasowywania treści.

Jeżeli masz za sobą trudną rozmowę kwalifikacyjną, warto opowiedzieć o niej grupie. Takie historie są dla wszystkich cenną lekcją i pokazują, że wątpliwości dzielą też inni.

Komputer nie jest konieczny, choć kto chce, może pisać dokument w programie. Pomagamy także tym, którzy wolą najpierw pracować na papierze i dopiero potem przepisać tekst.

Czego warsztat nie obiecuje

Warsztat uczy przygotowania dokumentów i swobody w rozmowie, ale nie daje gwarancji zatrudnienia. O wyniku rekrutacji decydują także oferta, konkurencja i potrzeby pracodawcy, na które nie mamy wpływu. Mogę natomiast powiedzieć, że uczestnicy wychodzą z gotowym dokumentem i większym spokojem.

Realny efekt to aktualne CV, kilka wersji listu motywacyjnego i doświadczenie kilku próbnych rozmów. Resztę trzeba zrobić samodzielnie, wysyłając zgłoszenia i chodząc na spotkania. Dlatego zachęcam, by jeszcze w trakcie zajęć wybrać pierwsze ogłoszenia i przećwiczyć odpowiedzi dokładnie pod nie.

Na pytania o CV i rozmowę nie ma jednej odpowiedzi dla wszystkich, ale większość obaw da się rozwiązać spokojną pracą nad konkretnym dokumentem i próbnymi rozmowami. Jeśli masz wątpliwość, której tu nie ma, napisz do nas albo zadzwoń. W te letnie tygodnie warto zacząć od jednej strony notatek o tym, co robiłeś przez ostatnie lata.