iconlyvo

Twoje doświadczenie otwiera nowe drzwi

Artykuły Rozwój zawodowy

Czym jest plan rozwoju na kolejne miesiące i jak go czytać

Marek Kowalczyk

4 min czytania

Wyjaśniam prostym językiem, czym w naszym module końcowym jest plan rozwoju, z jakich elementów się składa i dlaczego krótki horyzont działa lepiej niż ogólne postanowienia.

Czym jest plan rozwoju na kolejne miesiące i jak go czytać

Skąd to słowo i co naprawdę oznacza

Na zajęciach często słyszę pytanie, czy plan rozwoju to coś, co przygotowuje się dla pracodawcy. W naszym programie znaczy to coś prostszego: jest to jedna, zapisana na kartce lub w pliku lista kroków, które uczestnik chce wykonać w najbliższych miesiącach, razem z kolejnością i terminami orientacyjnymi.

Nie jest to deklaracja ani zobowiązanie wobec kogokolwiek. Nikt go nie ocenia i nie sprawdza. Ma służyć temu, kto go pisze, tak jak lista zakupów służy temu, kto idzie do sklepu. Jeśli po dwóch tygodniach okazuje się, że kolejność była nietrafiona, plan poprawiamy, a nie porzucamy.

Moduł końcowy, czyli Rozwój zawodowy i następne kroki, zamyka cały cykl. Korzystamy w nim z tego, co uczestnicy zebrali wcześniej: mapy doświadczeń, aktualnego CV, notatek o narzędziach cyfrowych, przemyśleń o budżecie i założeń własnego projektu.

Z czego składa się taki plan

Plan, który razem tworzymy, ma cztery części. Pierwsza to cel na najbliższe miesiące, sformułowany zwykłymi słowami, na przykład: znaleźć pracę na część etatu albo przygotować pierwszą ofertę usługi. Druga to lista umiejętności, które już są i które warto odświeżyć.

Trzecia część to konkretne kroki, każdy na tyle mały, żeby dało się go wykonać w jeden wieczór lub weekend. Czwarta to miejsce na przeszkody: co może się nie udać, kto mógłby pomóc, co zrobić, gdy zabraknie czasu. Ta ostatnia część bywa pomijana, a jest najbardziej praktyczna.

Wszystko mieści się na dwóch stronach. Jeśli plan jest dłuższy, zwykle oznacza to, że łączymy kilka celów naraz i warto je rozdzielić.

  • Cel w jednym zdaniu
  • Umiejętności do odświeżenia
  • Małe kroki z orientacyjnym terminem
  • Przeszkody i możliwe wsparcie

Dlaczego horyzont to miesiące, a nie lata

Najczęstszy błąd to plan na pięć lat. Przy zmianie ścieżki zawodowej po pięćdziesiątce zbyt wiele rzeczy jest jeszcze nieznanych: rynek, własne tempo nauki, sytuacja rodzinna. Plan na kilka miesięcy da się sprawdzić w praktyce i szybko skorygować.

Krótki horyzont ma też zaletę psychologiczną. Widać postęp, a każdy odhaczony punkt zachęca do następnego. Przy długich planach łatwo poczuć, że nic się nie dzieje, mimo że pracujemy regularnie.

Wczesna jesień, w której piszę ten tekst, jest dobrym momentem na taki plan. Wiele osób wraca wtedy do spraw odłożonych na lato, a do końca roku zostaje czas wystarczający na pierwsze realne kroki.

Jak wygląda praca nad planem na zajęciach

Zaczynamy od przeglądu materiałów z poprzednich modułów. Każdy uczestnik czyta własne notatki i zaznacza trzy rzeczy, które uważa za najważniejsze. Potem w parach rozmawiamy o tym, co z nich wynika, bo druga osoba często zauważa coś, co autor uważał za oczywiste.

Następnie wspólnie z prowadzącą moduł doradztwa zawodowego i z pozostałymi instruktorami przechodzimy do pisania. Każdy ma własne tempo, a my krążymy między stołami i pomagamy tam, gdzie ktoś utknął. Dla osób, które wolą pracować na komputerze, przygotowujemy prosty szablon w arkuszu.

Na koniec każdy czyta swój plan na głos w małej grupie. Nie po to, by dostać ocenę, ale by usłyszeć pytania: skąd ten termin, co jeśli zabraknie czasu, kto może pomóc. Takie pytania często zmieniają jeden lub dwa punkty na lepsze.

Dalsza nauka jako część planu

Do planu wpisujemy również dalszą naukę. Nie chodzi o zapisywanie się na kolejne kursy z rozpędu, lecz o uczciwą odpowiedź na pytanie, czego konkretnie brakuje do wykonania zaplanowanych kroków. Czasem to umiejętność obsługi arkusza, czasem znajomość podstaw rozliczeń, czasem pewność w rozmowie z pracodawcą.

Omawiamy wtedy, które z tych braków da się uzupełnić samodzielnie, korzystając z materiałów z zajęć, a które wymagają dodatkowych spotkań lub praktyki z drugą osobą. Nie obiecujemy, że wszystko pójdzie gładko, ale pokazujemy, jak rozłożyć naukę na małe etapy.

Takie podejście chroni przed rozczarowaniem. Plan, który zakłada realny czas na naukę, jest bardziej wiarygodny niż ten, w którym wszystko dzieje się naraz.

Jak sprawdzać plan po zajęciach

Zalecam krótki przegląd raz na dwa tygodnie. Wystarczy kwadrans: które kroki zostały wykonane, które się przesunęły i dlaczego. Przesunięcie nie jest porażką, tylko informacją o tym, że termin był zbyt ambitny albo że pojawiło się coś ważniejszego.

Warto zapisywać krótkie uwagi obok punktów. Po kilku miesiącach stanowią one cenny materiał: widać, co szło łatwo, a co wymagało więcej wysiłku, i na tej podstawie można ułożyć następny plan.

Nie ma jednego dobrego tempa. Ktoś pracuje w tygodniu, ktoś opiekuje się wnukami, ktoś ma wolne tylko popołudnia. Plan ma się dopasować do życia uczestnika, a nie odwrotnie.

Plan rozwoju na najbliższe miesiące to zwykłe narzędzie: jeden cel, kilka małych kroków, miejsce na przeszkody i regularny przegląd. Nie wymaga specjalnej wiedzy, a pomaga zamienić luźne myśli w konkretne działania. Jeśli po zajęciach wyjdzie z nim uczestnik, który wie, co zrobi w przyszłym tygodniu, uważam moduł końcowy za udany.