iconlyvo

Twoje doświadczenie otwiera nowe drzwi

Artykuły Własny projekt

Jesienne przygotowania do własnego projektu: od pomysłu do pierwszych założeń

Katarzyna Wójcik

5 min czytania

Jesień sprzyja spokojnemu planowaniu. Pokazuję, jak przez najbliższe miesiące uporządkować pomysł na niewielkie, niezależne przedsięwzięcie i sprawdzić go na prostych ćwiczeniach.

Jesienne przygotowania do własnego projektu: od pomysłu do pierwszych założeń

Dlaczego jesień dobrze nadaje się do planowania

W połowie jesieni tempo życia zwykle trochę zwalnia. Wakacje i urlopy mamy za sobą, a do świąt zostało jeszcze kilka tygodni. Dla osób, które noszą w głowie pomysł na własne przedsięwzięcie, to dobry moment, żeby wreszcie przenieść go na papier. Na zajęciach z planowania własnego projektu często słyszę, że pomysł istnieje od lat, ale nigdy nie było na niego czasu.

Nie chodzi o to, by w kilka tygodni założyć działalność. Chodzi o to, żeby do końca roku mieć jasne założenia: co chcę robić, dla kogo, w jakim zakresie i ile czasu tygodniowo mogę temu poświęcić. Taki szkic można potem spokojnie zweryfikować zimą, a wiosną zdecydować, czy iść dalej, czy zmienić kierunek.

Warto też pamiętać, że krótsze dni sprzyjają pracy przy biurku. Zamiast czekać na idealną chwilę, wyznaczmy sobie stałą godzinę w tygodniu, na przykład w niedzielne popołudnie, i zapisujmy w jednym zeszycie wszystko, co dotyczy pomysłu.

Zacznij od jednego zdania

Pierwsze ćwiczenie jest proste i zaskakująco trudne: opisz swój projekt jednym zdaniem. Kto korzysta z tej usługi lub produktu, co dokładnie dostaje i dlaczego miałby wybrać właśnie Ciebie. Jeśli zdanie wymaga trzech przecinków i dwóch wyjaśnień, pomysł jest jeszcze zbyt rozmyty i trzeba go zawęzić.

Na zajęciach uczestnicy czytają takie zdania w grupie, a pozostałe osoby zadają pytania. Często okazuje się, że ktoś, kto chciał robić wszystko naraz, ma w rzeczywistości jedną mocną stronę, która wyróżnia go na tle innych. Zawężenie nie oznacza rezygnacji, tylko wybór miejsca na start.

Zapisz zdanie w kilku wersjach i odłóż na dwa dni. Po przerwie wróć do niego i wybierz tę wersję, która nadal brzmi zrozumiale. To drobna rzecz, ale potem będzie osią całego planu, od rozmów z pierwszymi klientami po prosty opis oferty.

  • Dla kogo jest ta usługa lub produkt
  • Co konkretnie otrzymuje klient
  • Czym różni się od tego, co już jest dostępne w okolicy

Sprawdź założenia na małych ćwiczeniach

Założenia na papierze to jeszcze nie wiedza. Dlatego w programie przechodzimy do ćwiczeń, które pozwalają je przetestować bez ryzyka. Można na przykład opisać swoją ofertę trzem znajomym spoza branży i zapytać, co zrozumieli, a czego nie. Można policzyć, ile godzin zajęłoby wykonanie jednego zlecenia, i porównać to z tym, co realnie da się zaplanować w tygodniu.

Dobrym ćwiczeniem jest także rozpisanie jednego pełnego dnia pracy nad projektem: od pierwszego kontaktu z klientem po rozliczenie. Wiele luk widać dopiero wtedy, gdy zapisujemy kolejne kroki, na przykład brak miejsca na przechowywanie materiałów albo niejasny sposób przyjmowania płatności.

Wyniki takich prób nie muszą być imponujące. Ich zadaniem jest pokazanie, które założenia się trzymają, a które wymagają poprawki. Uczestnicy często zauważają, że przed ćwiczeniem byli bardziej niepewni niż po nim, bo zamiast domysłów mają konkretne obserwacje.

Czas, pieniądze i energia w prostym zestawieniu

Każdy projekt kosztuje trzy rzeczy: czas, pieniądze i siły. O dwóch pierwszych myślimy zwykle od razu, o trzeciej rzadziej. Tymczasem po pięćdziesiątce warto uczciwie ocenić, ile energii możemy poświęcić nowemu zajęciu obok obowiązków, które już mamy, takich jak praca, rodzina czy opieka nad bliskimi.

Proponuję wziąć kartkę i podzielić ją na trzy kolumny. W pierwszej wpisz godziny tygodniowo, które realnie możesz przeznaczyć na projekt. W drugiej kwotę, którą jesteś gotowa lub gotowy wydać na start, nie naruszając domowego budżetu. W trzeciej rzeczy, których nie chcesz robić, na przykład pracy w weekendy.

To zestawienie nie jest biznesplanem, ale chroni przed najczęstszym błędem: zaplanowaniem przedsięwzięcia, które wymaga więcej, niż możemy dać. Podstawowe zasady rozliczeń i form pracy na własny rachunek omawiamy w osobnym module finansowym, więc tutaj wystarczy uczciwy szkic granic.

  • Ile godzin tygodniowo mogę poświęcić
  • Jaką kwotę mogę przeznaczyć na początek
  • Czego na pewno nie chcę robić

Jak wykorzystać własne doświadczenie

Najmocniejszym kapitałem osób dojrzałych jest to, co już umieją. Nie zawsze jednak widzą to wprost. Ktoś, kto przez lata prowadził dokumentację w biurze, może uczyć innych porządkowania papierów. Ktoś, kto pracował z ludźmi, potrafi prowadzić spotkania lub konsultacje. Pytanie brzmi, co z dotychczasowej pracy dałoby się zamienić w konkretną usługę.

Przy planowaniu projektu proszę uczestników o listę trzech umiejętności i trzech sytuacji, w których inni prosili ich o pomoc. Te sytuacje zwykle wskazują, za co ludzie są gotowi poświęcić uwagę, a czasem także pieniądze. To lepszy punkt wyjścia niż moda na konkretną branżę.

Jeśli masz za sobą moduł mapy doświadczeń, wróć do swojej listy umiejętności i zaznacz te, które chcesz rozwijać. Jeśli nie, wystarczy zwykły zeszyt. Ważne, żeby pomysł wyrastał z tego, co znasz, a nie z tego, co wydaje się atrakcyjne na zewnątrz.

Plan na najbliższe tygodnie

Aby jesienne planowanie nie rozmyło się w codzienności, rozpisz je na małe etapy. W pierwszych tygodniach spisz jednozdaniowy opis projektu i listę umiejętności. W kolejnych przeprowadź dwie lub trzy rozmowy sprawdzające, czy ludzie rozumieją Twoją ofertę. Pod koniec roku zbierz wnioski w jednej, dwustronicowej notatce.

Taka notatka powinna odpowiadać na pięć pytań: co robię, dla kogo, ile czasu mi to zajmie, czego jeszcze nie wiem i jaki będzie mój następny krok. Brak odpowiedzi na któreś z pytań to nie porażka, tylko wskazówka, czego dopytać albo czego się nauczyć.

Pamiętaj, że nikt nie obiecuje, że projekt przyniesie dochód czy sukces. Ćwiczenia służą temu, żeby decyzję o dalszych krokach podjąć spokojnie i na podstawie własnych obserwacji, a nie pod presją czy przypadkowej rady.

  • Pierwsze tygodnie: opis w jednym zdaniu i lista umiejętności
  • Środek jesieni: rozmowy sprawdzające ofertę
  • Koniec roku: dwustronicowa notatka z wnioskami

Jesienne miesiące to dobry czas, by przeprowadzić swój pomysł od ogólnej myśli do kilku konkretnych założeń. Nie trzeba ruszać z działalnością od razu. Wystarczy jedno zdanie opisujące projekt, kilka prostych prób i uczciwe zestawienie czasu, pieniędzy oraz sił. Z takim szkicem łatwiej zdecydować, czy iść dalej, czy poprawić kierunek, a na zajęciach można go wspólnie dopracować.