iconlyvo

Twoje doświadczenie otwiera nowe drzwi

Artykuły Za kulisami

Jak naprawdę powstaje mapa doświadczeń zawodowych krok po kroku

Katarzyna Wójcik

5 min czytania

Zaglądamy za kulisy pierwszego modułu programu: jak wygląda praca przy stole, jakie pytania zadajemy i w jaki sposób zwykłe wspomnienia zamieniają się w uporządkowaną listę umiejętności.

Jak naprawdę powstaje mapa doświadczeń zawodowych krok po kroku

Zaczynamy od kartki, nie od komputera

Pierwsze spotkanie modułu wygląda skromniej, niż ktoś mógłby się spodziewać. Na stole leżą duże arkusze papieru, markery i zestaw kolorowych karteczek. Nie prosimy nikogo o gotowe CV ani o wypełnienie ankiety. Zamiast tego każda osoba opowiada, czym zajmowała się w kolejnych miejscach pracy, a my zapisujemy to prostymi słowami.

Wiem z doświadczenia, że ludzie po pięćdziesiątce często zaczynają od zdania: nic szczególnego nie robiłam, po prostu pracowałam. Dopiero po kilku pytaniach okazuje się, że ta osoba przez piętnaście lat układała grafiki dla kilkunastu pracowników, rozmawiała z trudnymi klientami i pilnowała terminów dostaw. Zapisujemy każdą taką rzecz osobno, bez oceniania, czy brzmi poważnie.

Papier ma tu konkretną zaletę. Można na nim przesuwać karteczki, łączyć je strzałkami i dopisywać rzeczy, o których uczestnik przypomni sobie dopiero po godzinie. Komputer wprowadzamy później, kiedy materiał jest już zebrany i wiadomo, co z nim zrobić.

Pytania, które zadajemy najczęściej

Praca na mapie opiera się na kilku powtarzalnych pytaniach. Pytamy, co w danym zajęciu wychodziło bez wysiłku, za co inni prosili o pomoc i czego uczestnik chętnie uczył młodszych kolegów. Pytamy też, co go męczyło, bo to równie ważna informacja przy wyborze kierunku.

Odpowiedzi nie ograniczają się do pracy etatowej. Wolontariat w parafii, prowadzenie domowego budżetu przez lata, opieka nad rodziną czy organizacja remontu to także źródła umiejętności. Wiele z nich ma swoje odpowiedniki w opisach stanowisk, tylko trzeba je nazwać językiem, który zrozumie pracodawca.

Zadajemy pytania spokojnie i bez presji czasu. Jeśli ktoś potrzebuje chwili ciszy, czekamy. Z notatek wynika zwykle od dwudziestu do trzydziestu pozycji, które potem porządkujemy w grupy tematyczne.

  • Co robiłam najchętniej i dlaczego
  • O co koledzy prosili mnie najczęściej
  • Czego nauczyłem się poza pracą zawodową
  • Co chciałbym robić mniej lub wcale

Układanie notatek w grupy

Kiedy karteczki pokrywają już cały arkusz, zaczynamy je grupować. Ktoś odkłada razem wszystko, co dotyczy kontaktu z ludźmi, ktoś inny to, co wymagało dokładności i liczb. Grup zwykle powstaje cztery lub pięć, a ich nazwy wymyślają sami uczestnicy, nie my.

Ten etap bywa najbardziej odkrywczy. Osoba, która całe życie pracowała w księgowości, zauważa nagle, że jej mocną stroną jest tłumaczenie skomplikowanych spraw prostym językiem. Z kolei dawny sprzedawca widzi, że od lat prowadził w praktyce szkolenia dla nowych pracowników.

Nie spieszymy się z wnioskami. Grupy zostają na ścianie do kolejnego spotkania, żeby każdy mógł wrócić do nich z dystansem i coś poprawić. Dopiero wtedy przepisujemy je na czystą kartkę.

Sprawdzanie, gdzie to się przydaje

Samo spisanie umiejętności to dopiero połowa pracy. Druga połowa to sprawdzenie, jak wyglądają dzisiejsze ogłoszenia i opisy stanowisk. Przynosimy kilkanaście wydrukowanych ofert z różnych branż i razem szukamy w nich słów, które pasują do naszych grup.

Uczestnicy zaznaczają zielonym markerem to, co już potrafią, żółtym to, czego mogliby się szybko nauczyć, a czerwonym to, co ich nie interesuje. Zdarza się, że przy pierwszym podejściu zielonego jest więcej, niż ktokolwiek się spodziewał.

Nie obiecujemy, że któraś z tych ofert stanie się zatrudnieniem. Celem jest zobaczenie wzorców: jakie typy pracy wracają w opisach i które z nich pasują do człowieka siedzącego przy stole. Ta wiedza przydaje się potem w kolejnych modułach, szczególnie przy tworzeniu CV.

  • Ogłoszenia z różnych branż jako materiał do pracy
  • Trzy kolory markerów: umiem, mogę się nauczyć, nie chcę
  • Szukanie powtarzających się słów i wymagań

Co dzieje się między spotkaniami

Między zajęciami uczestnicy dostają krótkie zadanie domowe, które zajmuje około pół godziny. Mają dopisać do swojej mapy trzy rzeczy, które sobie przypomną, najlepiej zapytać o nie kogoś bliskiego. Rodzina i dawni współpracownicy często pamiętają osiągnięcia, które uczestnik sam uznał za oczywiste.

Czasem ktoś wraca z kartką zapisaną z obu stron, a czasem z jednym zdaniem. Obie sytuacje są dla nas w porządku. Ważniejsze od ilości jest to, żeby mapa rosła w naturalnym tempie, bez poczucia, że trzeba się z czegoś wywiązać.

Ja sama w tym czasie czytam notatki wszystkich osób i przygotowuję pytania pomocnicze do następnych zajęć. Nie poprawiam cudzych map, tylko zaznaczam miejsca, w których warto zapytać głębiej. Dzięki temu każde spotkanie zaczyna się od konkretu, a nie od przypominania, na czym skończyliśmy.

Jak wygląda gotowa mapa

Na koniec modułu każdy uczestnik zabiera do domu dwie strony A4. Pierwsza zawiera uporządkowaną listę umiejętności w kilku grupach, druga zestaw kierunków, które warto sprawdzić dokładniej. To nie jest dokument formalny ani certyfikat, tylko robocze narzędzie do dalszej pracy.

W kolejnych modułach, od CV po planowanie własnego projektu, wracamy do tej mapy wielokrotnie. Wiele osób dopisuje do niej nowe pozycje jeszcze długo po zakończeniu kursu, bo okazuje się, że nauka tego sposobu patrzenia na własną historię zostaje na dłużej.

Zdarza się, że ktoś po zajęciach stwierdza, iż najbardziej zmieniło się u niego nie to, co napisał, ale to, jak o sobie mówi. Dla mnie to jedna z najlepszych miar sensu tej pracy, choć trudno ją zmierzyć i nie próbujemy tego robić.

Mapa doświadczeń zawodowych powstaje powoli, przy stole, z kartek, markerów i rozmowy. Nie ma w niej niczego skomplikowanego, a mimo to wielu uczestników mówi, że po raz pierwszy zobaczyło swoje życie zawodowe jako całość. Jeśli zastanawiasz się, czy twoje doświadczenie ma wartość na dzisiejszym rynku, ten moduł pozwala to sprawdzić spokojnie i bez presji, w gronie osób w podobnej sytuacji.